wtorek, 14 stycznia 2014

,,Oszukani"-Rozdział 3

Wsiadła do limuzyny i pojazd ruszył...
---------------------------------------------------------------------------------
Po 15 min. była na miejscu.Usłszała głos : ,,Katy Perry własnie przyjechała na gale" i Isabell wsiadła w ciele Katy Perry.Po zamknięci się drzwi ujżała mnóstwo sław i tych pieciu chłopaków którch widziała przed studniem nagrań.Nagle usłszała czyiś głos w uchu:
-Idź do sali...Już!!!-to James krzyczał.Isabell sie zlękła ale ruszyła w tym kierunku.Szła przez czerwony dywan niespodziewanie coś ja pociągneło zlekła się.Odwróciła się i zobaczyła slicznego blond chłopaka z tych pieciu powiedziała do mnie:
-Co juz nie poznajesz starego kumla?-z chytrym uśmieszkiem
-Pewnie że poznaje-powiedziałam głosem Katy Perry
-No to chodź zrobiy sobie zdjęcie-powiedział.Nagle dobiegł głos z ucha
-Nie ma czasu spław go bo misja będzie w dupie-powiedział James.
-Słuchaj śpiesze sie-powiedziała do blondyna
-Gdzie sie śpieszysz?-spytał
-Ja...ja..-zabrakło mi słowa.Blondyn sie zaśmiał i przyciągnoł do siebie po czym zrobiono nam zdjęcie.
-Teraz możemy iść-oznajmił i mnie pociągnoł.
-Już zapóźno musi sie dostać inaczej do danych-powiedział James w uchu.
Po 5 min. siedziałam już nie pewnie koło blondyna.Zaczeła sie gala i nominacje.Usłyszałam słowa: Za najlepszą solową piosenkę 2013 roku uznajemy-Unconditionally wykonania Katy Perry , prosze do nas.Zaczełam sie stresować i usłyszałam
-Ruchy bo sie ktoś skapnie-znowu James.Isabell wstała i poszła na scene.
-Dziękuje-powiedziałam podałam rękę i już chciałam iść jak kierujący mnie złapał i pociągnoł.
-Chwila jeszcze trzeba zaspiewać-powiedział
-Boże-powiedziała pod nosem Isabell.Nagle zaczeła lecieć piosenka Isabell myślała że zaraz zemdleje.
-Masz śpiewać przecież znasz słowa-powiedział James.Wziełam wdech i zaczełam śpiewać.Po skończonej piosence Isabell sie ukłoniła.
-Brawo-powiedział James a Isabell sie uśmiechneła.Zeszła ze sceny z nagrodą i szybko powędrował do łazienki i sie zamkneła.Zadzwoniła do Jamsa
-Halo?-spytał mężczyzna
-To ja James,Isabell-pwoedziała dzewczyna
-Czemu dzwonisz coś sie stało?-spytał zaniepokojon
-Nie poprostu nie wiem jak mam zdeobys te informacje-powiedziałam
-My cos załatwimy wracaj na sale-pwoedział
-Nie moge-odpowiedziała mu
-Czemu?-spytał
-Siedze koło blondyna z piątki chłopaków-pwoedziała Isabell
-Aha to czekaj a my wkroczymy narobimy zamieszania i ty zbierzesz dane-pwoedział i sie rozłączł.Isabell westchneła po czym wyszła z łazienki i skierował sie do drzwi sali.Otworzyłam je i zobaczyłam Jamsa i kolegów z pracy.Wszyscy sie chowali albo po uciekali.Jsabell zdjeła buty i popędziła do karty.Wzieła skaner i zaczeła skanować nagle usłyszała.
-Ruchy,bo nas tu zaraz policja zamknie.Skanowanie sie skończło a jak kiwnełam lekko głowa do Jamsa a on wycofał sie do chelikoptera.Isabell wybiegła z sali i popędziła na parking gdzie stał piekny samochód misyjny(taki).Dziewczyna szybko wsiadła i ruszyła na piskach do bazy.
***
Gdy znalazła się w garażu wysiadła z samochodu i wtedy James wparował i sie zaczą drzeć.
-Kurwa mać widzieli nas wiedziałame że to sie nie uda!!
-Kto nas widział?-sptała zaniepokojona
-Ta czwórka i blondyn co o nim mówiłaś-pwoedział juz troche spokojniej
-Co konkretnie widzieli?-sptała Isabell próbójąc sie dowiedzieć więcej.
-Widzieli jak kopiowałaś i jak dałaś znak ,jak wpadłaś nagle i jak gdyby nigdy nic podleciałaś do tego stojącego stolika-tłumaczył-napewno wykumali że to nie Katy Perry tylko ktoś kto sie pod nią podszywa-skończł i obar sie o samochód i otarł twarz-co zamierzasz zrobić?-spyała James Isabell
-Jak to co wykasowac pamięć-powiedziała-to jestyny sposób...no chyba że wolisz mieć ich w drużynie razem ze mną i Katy Perry.
-Nie no tego nie chce-wyparła sie-ty jedna zmora mi wystarczsz-skwitował z uśmieszkiem i poszedł.Isabell szybkim ruchem zrzuciła z siebie sukienke i ubrła sie w kostium i poprzypinała broń.Później wzieła plecak i schował do niego wszystko co będzie jej potrzebne: to to to to to to to .Po czym założyła jeszcze: to ,to(coś takiego z jej danymi).Po przygotowaniu sie poszła w tą stone gdzie poszedł James.Znalazła go w zbrojowni.
-Musisz mi pomóc-powiedziała a on sie obrócił i uśmiechną...
---------------------------------------------------------------------------------
I jest rozdział 3 wiem krótki ale jutro zwiedzanie Londynu do zobaczenia Jutor wieczorem albo nie. Nie wiem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz